Archiwa tagu: Trolle

Zima

Mam więc zimę, choć miało jej nie być, bo globalne ocieplenie, i choć wcale tak bardzo jej nie chciałam. Mam sieć, z nadmiarem dziwactw, prostactwa i psychopatii. Mam wiele innych rzeczy. I wielu nie mam.

I nigdy chyba nie męczyła mnie tak bardzo mowa maszyn w wykonaniu ludzi.

„Apache is functioning normally”
(Komunikat serwera Apache przy zupełnie pustej stronie.)

„Everything is running normal”

(Komunikat od systemu. Nie miałam tam jeszcze niczego, co mogłoby być „running normal”)

„We’re sorry, but something went wrong.”
(To było widać i bez komunikatu.)

„I really enjoyed reading your article, keep on posting such interesting articles.”
(Komentarz  przechwycony przez filtr antyspamowy na moim blogu, wysłany przez spambota.)

„Bardzo się cieszę, że Cię poznałem.”
(Co znaczy: „Dodaj mnie do Obserwowanych, będę wyżej w rankingu serwisu.”)

stop-global-warming-sign-in-snow

 

Inne obrazki na temat globalnego ocieplenia z mojego bloga obrazkowego: „Śnieg” i „Miś”.

Fahrenheit 451

Muszę wyznać, że całkiem mocno obawiam się antyteistycznej ideologii. Uświadomiłam to sobie kilka dni temu, gdy telewizja przypomniała „Fahrenheit 451” w reżyserii Francoisa Truffaut, według powieści Raya Bradbury’ego. Świat bez książek. Antyutopia z niewidocznym „wielkim kontrolerem” gdzieś w tle. Czytanie i posiadanie książek zakazane. Zarekwirowane książki systematycznie palone przez specjalne oddziały.

Pewne osoby już dziś nieomal zakazują wiary w Boga. Zwłaszcza te zauroczone geniuszem antyteisty Dawkinsa. W UK rozwieszano niedawno plakaty z napisem: „Boga prawdopodobnie nie ma” i tak dalej. Już czuję oddech Wielkiego Brata, wroga wszelkiej religijności i duchowości. I aby nie było nieporozumień, antyteistów nie akceptuję w równym stopniu, co papizmu i wszelkich innych form niezrównoważenia mentalnego.

Fahrenheit 451, reż. F. Truffaut, brygada strażacka

Fahrenheit 451, reż. Francois Truffaut / źródło