Archiwa tagu: The Cure

Prawda

„Najniebezpieczniejsze kłamstwa to prawdy nieco zniekształcone.”
(Georg Christoph Lichtenberg)

Zaglądam na przeróżne blogi w poszukiwaniu prawdy. Takiej zwykłej, ludzkiej, życiowej… Muszę mieć jakiś niedobór tego składnika. Ludzie jednak często podkłamują sobie trochę, bo jakże by inaczej… Albo sami prawdy nie znają.

Gdy piszę tu jakiś tekst, staram się, by był jak najbardziej prawdziwy. Oczywiście nie zawsze mi to wychodzi. Czasem jednak jestem zmuszona coś zafałszować-zakodować, ale nie kłamię wtedy bynajmniej.

The Cure „Play For Today” (1980)

The Cure

Słyszałam to dziesiątki razy, jak i pozostałe utwory z tej płyty. Wtedy ta muzyka była dla mnie czymś niezwykłym. Przeczytałam w Wikipedii, że to gothic rock. Nie wiedziałam o tym w tamtym czasie. Nie miało to większego znaczenia. Nie należałam do żadnych młodzieżowych subkultur.

The Cure „Seventeen Seconds” (1980)

Fryderyki

Tak okropna była ta gala „Fryderyków”, że czegoś takiego naprawdę się nie spodziewałam. W najlepszym czasie ekranowym, gdy czeka się na coś w miarę spokojnego, zaprezentowali telewidzom prawdziwy horror konferansjerski. Na scenę wypuścili znaną piosenkarkę-zapowiadaczkę, która cały czas zachowywała się jak pijana lub zbiegła z domu wariatów. Bredziła jakieś nieskładne teksty z fatalną dykcją i jeszcze gorszą intonacją. Momentami zupełnie nie rozumiałam, co mówi.

Prawie wszystkie nagrody zdobyła Nosowska, trochę dali też grupie Raz, dwa, trzy, no i oczywiście „Gorolom”, tak jakby choć raz nie mogli dać ich Kurpiom czy Kaszubom. Występy zaproszonych gwiazd jakoś ginęły przy tym, co wyprawiała prowadząca uroczystość. Dobrze, że zaśpiewali Jozina z Bazin. Zrobiło się odrobinę weselej.

Post Scriptum, 00:40
Tu też zauważyli, że coś było nie tak:
„Zanim jeszcze poznamy debiutantów roku mamy pytanie, a nawet dwa – czy Kayah jest w żałobie i czy nie pomyliła kolejności bankiet – prowadzenie gali?”
www.infomuzyka.pl

The Cure „Hanging Garden” (1982)