Archiwa tagu: Patologie sieciowe

Nie tak miało być

Stop wariatom sieciowym. To właśnie przychodzi mi do głowy, gdy pomyślę o moim ponad rocznym pobycie na pl.wordpress.com. Nie przyszłam tu bynajmniej po to, aby krytykować innych blogerów czy ich komentatorów. Samo wyszło. Sieciowe życie nie spełniło moich oczekiwań, a nie były one wcale zbyt wygórowane — trochę normalności w tym blogowym szaleństwie.

Z drugiej strony, nadal tu piszę.

świąteczne świece

Król sieci

Powodów patologii w sieci jest wiele, podobnie jak w realu. Ale tu czasami dziwne zdarzenia i zachowania innych zupełnie nie mieszczą się w głowie… Jednak niezbadane są czeluście ludzkiego umysłu, a zwłaszcza umysłu człowieka chorego.

A dla wariata sieć jest rajem, ziemią obiecaną, tu może mieć władzę, której nie ma w realu, a o której zawsze marzył. W tym oto miejscu jego „nie” znaczy „nie” dla wszystkich, a przynajmniej dla tych wszystkich, którzy go czytają i w niego wierzą… I nagle on sam staje się pół-bogiem. Tu banik, tam bluzg czy odrażający wulgaryzm. Temu przykleję etykietkę, z tamtego zdejmę klątwę, czy choćby ignor… I tak to się kręci.

F. Chopin – Fantasie Impromptu, Op. 66, Yundi Li