Archiwa tagu: muzyka lat osiemdziesiątych

Time to Remember

Od dawna tu tego brakowało. Znalazłam tylko jeden klip, i to bez obrazków, ale dobrze, że w ogóle jest. Jedyny utwór Budgie, który od razu przyszedł mi do głowy, gdy pomyślałam o zespole. Innych tytułów nie pamiętałam… Ale przypomniałam sobie. W 1982 koncertowali w Polsce jako pierwszy zachodni zespół heavy-metalowy.

Budgie „Time To Remember” (1980)

P.S.
Osiedlowa kapela ukradła sprzęt Acid Drinkers

The Cure

Słyszałam to dziesiątki razy, jak i pozostałe utwory z tej płyty. Wtedy ta muzyka była dla mnie czymś niezwykłym. Przeczytałam w Wikipedii, że to gothic rock. Nie wiedziałam o tym w tamtym czasie. Nie miało to większego znaczenia. Nie należałam do żadnych młodzieżowych subkultur.

The Cure „Seventeen Seconds” (1980)

Muzyczna legenda

I taka muzyka też była…

Wysłuchałam dziś tego utworu po dobrych kilkunastu latach. Nie spodziewałam się, że tak mną wstrząśnie. Zwłaszcza, że nawet nie pamiętałam melodii, nie mówiąc już o innych szczegółach. Ile jeszcze takich zaskoczeń czeka mnie przy okazji lat osiemdziesiątych?

Widziałam już ten teledysk, w telewizji dawno temu. Jest tam motyw pociągu. Pamiętam, że słuchałam tego utworu bezpośrednio przed podróżą kolejową. Do Warszawy zresztą. W 1987 roku. Cała noc w korytarzu wagonu.

Clan of Xymox „Muscoviet Mosquito” (1987)

A muzyka była taka…

Muzyka była kiedyś inna. Kiedyś, czyli w moim późnym dzieciństwie, coś około lat osiemdziesiątych. Prawie nie słuchałam wtedy jeszcze muzyki klasycznej, nie lubiłam jazzu ani odrobinę… Muzyka była lepsza. Bez dwóch zdań. Lubiłam Nową Falę, nie lubiłam późniejszego grunge‚u. I do dziś nie lubię. Wielu innych gatunków też.

Niezapomniana piosenka…

Wall of Voodoo „Mexican radio” (1982)

Lata osiemdziesiąte

Jakiś czas temu była moda na muzykę lat osiemdziesiątych, dla mnie zupełnie niezrozumiała; choć to i owo było wtedy ciekawe, ale ogólnie, prochu nie odkryto. Nie mam szczególnej ochoty wracać do takich rzeczy jak The Stranglers, Gary Numan, ClassixNouveau, Eurythmix, Yazoo, The Police, Cocteau Twins, Dead Can Dance, Metallica, i innych. „Elektronika” i metal były zwykle męczące. Raczej nie lubię reggae, punk, new wave, new romantic, itp., więc prawie niczego nie było dla mnie w tych latach osiemdziesiątych. U2 i Depeche Mode się bronią i mogę jeszcze ich słuchać dzisiaj.

Dopisek [08.10.2008]
Od jakiegoś czasu jednak odczuwam sentyment do muzyki lat osiemdziesiątych i słucham jej znowu.

P.S.
Inna wersja Fox On The Run w wykonaniu Sweet
Oficjalna strona Sweet
Od lutego, jak dobrze pójdzie, ruszą na koncerty w UK, Szwecji i krajach niemieckojęzycznych. W Polsce pewnie nie, może w związku z okazjonalnym przebieraniem się w mundury nazistowskie w dawnych czasach, a może nikt ich tu nie chce słuchać…

Sweet „Fox On The Run” (1975)