Archiwa tagu: Kabaret Straszych Panów

Radość małych zwierzątek

Prawie zupełnie bezbronne. Prawie samowystarczalne. Dwa trzymiesięczne kotki. Nie płaczą, nie skarżą się. Cieszą się tym, co mają, choć to prawie nic. Jedno, niewidome po wypadku, chodzi odbijając się od ściany do ściany. Wieczorem zasypia na werandzie, bez oznak niezadowolenia ze swego losu. Jej braciszek popisuje się chodzeniem po krawędzi płotu i innymi żartami w obecności ludzi. Niewymownie bawią i wzruszają.

Bardzo źle znoszę cierpienie niewinnych istot. Nie rozumiem osobników krzywdzących zwierzęta.

Kalina Jędrusik „Jesienna dziewczyna” (1962)

Idiotyzmy pochorobowe

Jestem przeziębiona, i nie chciało mi się sięgać po pilota, w związku z czym, chyba po raz trzeci, naraziłam swoją delikatną osobowość na kontakt z idiotycznym serialem „Seks w wielkim mieście”. Ani to zabawne, ani pouczające. Nie rozumiem, dlaczego taki nijaki serial zdobył, tak wielką widownię, i dlaczego ta okropna Sarah jest nagradzana Złotymi Globami.

A teraz zaczyna się coś polskiego i starego. Wygląda na „Przepraszam, czy tu biją?”. Może wytrzymam, nie zasnę ani nie wpadnę na dobre do sieci, i obejrzę to jeszcze raz. Potem wyciągnę wnioski, jak to w PRL-u ciężko było, jak niewdzięczną pracę miała milicja, jak się dziwki tanio sprzedawały, jak przestępcy rządzili miastem, i że gangster sypać nie powinien, ale czasem mu się to opłaca. Widzę, że nawet Krzysztof Cugowski zagrał tu epizod. Niby-prawdziwe klimaty, jednak mogło być o wiele gorzej. Całkiem zabawny film, z małymi wyjątkami co prawda.

Kalina Jędrusik „Bo we mnie jest sex” (1962)