Archiwa tagu: Depeche Mode

Polskie Depeche Mode

Jeśli chodzi o piosenkę z ostatniego wpisu, jest genialna pod względem melodii, rytmu, aranżacji, itd. Natomiast tekst jest cokolwiek grafomański, niemniej lepszy niż wiele innych tekstów polskich piosenek.

Zupełnie mnie zaskoczył „hormonalny sakrament” jako metafora seksu między kobietą a mężczyzną. Nigdy nie słyszałam czegoś bardziej obrazoburczego i jednocześnie tak wpływającego na wyobraźnię. Facet piszący teksty dla grupy ma niezwykłe pomysły, ale to co oryginalne nie zawsze jest artystyczne, i tu niestety jest to trochę kiczowate.W czarnej asyście koronek” to chyba najbardziej grafomański fragment utworu. A najlepszy jest refren: „Obiecała, że zabierze go do nieba, że odkryje mu niezbadany ląd…”. Ograne, banalne motywy wyznań miłosnych w kontekście zimnego, elektronicznego rocka. To mi się zawsze podobało, od dzieciństwa. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.

Cały tekst piosenki „Pokój na jedną noc” w wykonaniu The Cuts

Depeche Mode „Route 66”

Co się stało z miłością

A dokładniej, dlaczego miłość nie jest taka jak kiedyś? Głównie w sztuce filmowej. Kilka lat temu Brigitte Bardot, skarżyła się prasie na zohydzenie miłości we współczesnych filmach. Erotyka została zastąpiona przez pornografię, a pary filmowe są po prostu brzydkie, zarówno ona jak i on. Nie ma piękna miłości, ukazywane jest prawie wyłącznie zaspokajanie potrzeb fizjologicznych. I tu raczej się z nią zgadzam. Sceny miłosne zazwyczaj są właśnie degustującą pornografią. Zamiast mieć ochotę na przeżywanie tego, co bohaterowie, ma się ochotę na przełączenie kanału. Nie wiem, dlaczego taki trend? Pewnie w związku z rozwojem przemysłu pornograficznego i powszechnym dostępem do jego produktów poprzez sieć. Inaczej już teraz nie można pokazywać tych spraw, bo film będzie anachroniczny? A pornografia w sieci jest naprawdę odrażająca. Nie zawsze wiem, co wyskoczy :/

P.S.
Jeden z pierwszych przebojów Depeche Mode…

Depeche Mode „I Just Can’t Get Enough” (1981)

Z wyszukiwarek

„gołe baby żeby nie miały ubrań”
Żeby tylko Google posłuchało…
Może wpisał to kilkulatek, który na poważnie zainteresował się kobietami?
„galaktyczny seks”
Co chodziło po głowie tej osobie?
„jak wysłać komuś plik po kryjomu”
Ukryć się z laptopem w szafie?
„piękne usta pełne pięknych brunetek”

Erotomaństwo.
„www pluszaki robaki”

Co mają pluszaki do robaków?
„jakie są szatynki”

Pomieszanie blondynki z brunetką?
„ale to życie jest smutne”

Pewnie, że smutnie 😦

P.S.
„Garażowy pop”, tak to nazwałam… I wyglądali jeszcze jak dzieci.

Depeche Mode „Master And Servant” (1984)

Podłość

Skąd się to bierze w ludziach? Z chorej zazdrości, z niedowartościowania, z niedojrzałości, z genów? Głupie pytanie retoryczne.

P.S.
Nie byłam wielką fanką DM, ale niektóre ich utwory lubię.

Depeche Mode „Enjoy the Silence” (1990)