Archiwum dnia: 2011-08-25

Eugenio Montale: „Czas i czasy” oraz „W dymie”

Czas i czasy

Jedyny czas nie istnieje: jego liczne pasma
prześlizgują się równolegle
często w przeciwne strony i rzadko
przecinają się. Zdarza się to wówczas,
gdy objawi się jedna prawda, ale wtedy
natychmiast wymazuje ją ten, kto czuwa
nad mechanizmem przemian. I znów się zapada
w jedyny czas. Lecz w owej chwili
tylko nieliczni żywi rozpoznali się wzajem,
mówiąc sobie żegnaj, a nie do widzenia.

(1962-1970)
/napisał Eugenio Montale/
/tłumaczyła Urszula Kozioł/

W dymie

Ileż to razy oczekiwałem cię na stacji
w zimnie, we mgle. Spacerowałem
pokaszlując, kupując nieważne gazety,
paląc Giuba, które potem wycofał minister
od tytoniu, ten głupiec!
Może pomyliłaś pociąg, przyjedziesz dodatkowym, może
Kurs odwołano. Wpatrywałem się w wózki
tragarzy, czy przypadkiem nie dojrzę tam
twego bagażu, i ciebie z tyłu, spóźnionej.
Wreszcie zjawiałaś się, ostatnia. Jest to wspomnienie
spośród wielu. Prześladuje mnie w snach.

(1962-1970)
/napisał Eugenio Montale/
/tłumaczyła Elżbieta Jamrozik/

Delvaux, Paul (1897-1994) - 1955 Solitude

Paul Delvaux – „Samotność” (1955)