Archiwum dnia: 2010-09-25

Lem i czarne punkciki

Jesienna mucha brzęcząca na oknie przypomniała mi, jak bardzo do mojego lęku przed owadami, nieomal fobii, przyczyniło się znane opowiadanie Stanisława Lema, minipowieść pt. „Niezwyciężony”.

„‚Niezwyciężony’, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru. Osiemdziesięciu trzech ludzi załogi spało w tunelowym hibernatorze centralnego pokładu.”

I tak dalej… Aby zrozumieć, jaki może być związek tej powieści z owadami, trzeba dokładnie znać jej treść. Sama dawno tego nie czytałam, ale pamiętam, że autor zdołał zaszczepić we mnie parę lęków. Oprócz lęku przed owadami, lęk przed rozwojem cywilizacji technicznej, jak też lęk przed utratą świadomości, pamięci, tożsamości.

Literaturę odbieram neurotycznie i intelektualnie. Transmisja dwutorowa, wzajemnie nieskoordynowana, prędkość neuronowa.

"2001: Odyseja kosmiczna"

Kadr z filmu „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka