Archiwum dnia: 2010-02-13

Drobiazg – O ewolucjonizmie i religii

„Nauka bez religii jest kulawa, religia bez nauki jest ślepa.”
(Albert Einstein)

Moja blogowa znajoma, Astromaria, w tytule jednego ze swoich wpisów zadała pytanie – „Czy nauka o ewolucji jest mądrzejsza od religii i astrologii?”. W kolejnych komentarzach odpowiedziałam jej w następujący  sposób:

Czy nauka o ewolucji jest mądrzejsza od religii i astrologii?

Nauka o ewolucji jest tak samo głupia, jak religia.
W zderzeniu z błędami, jakie zawierała i zawiera, a które ukazują się przy okazji kolejnych nowych odkryć NAUKOWYCH, nauka o ewolucji nie jest niczym lepszym niż religia.”

„Naukowcy, tak jak duchowni, są ciągle w drodze ku prawdzie, której nie znają, bo znać nie mogą.

Każde nowe narzędzie poznawcze/naukowe wyrzuca na śmietnik nauki dotychczasowe prawdy lub ich część.”

„I tylko naprawdę mądrzy i inteligentni naukowcy potrafią spojrzeć na naukę i religię holistyczne. Oszołom-naukowiec, zwykle mierny, będzie wpychał się wszędzie ze swoją naukowością, jak z religijnym przesłaniem do maluczkich.”

Uzupełnienie I

Nie zamierzałam deprecjonować naukowców in gremio, a tylko jeszcze raz podkreślić ograniczenia ludzkiego umysłu.

Ewolucjoniści się nie mylą? Mylą się od czasu do czasu. Nie ma naukowej prawdy. Jest błądzenie w okolicach prawdy.

Jedna z pomyłek: Dlaczego Darwin nie miał racji w kwestii drzewa życia („New Scientist”)

Uzupełnienie II

„THERE is nothing new to be discovered in physics.” So said Lord Kelvin in 1900, shortly before the intellectual firestorm ignited by relativity and quantum mechanics proved him comprehensively wrong.

(„Nie ma nic nowego do odkrycia w fizyce.” Tak stwierdził Lord Kelvin w 1900 roku, na krótko przed tym, gdy intelektualna burza, zapoczątkowana przez teorię względności i mechanikę kwantową, pokazała, jak bardzo się mylił.)

galaktyka spiralna

galaktyka spiralna