Archiwum dnia: 2008-11-30

Czerwona trawa

Piękny świat. Pełen surrealizmu, absurdu, nieoczekiwanych skojarzeń i zadziwiającej gry słów.

***
(Fragment powieści Borisa Viana pt. „Czerwona trawa” (1950), tłum. Elżbieta Jogałła)

„Wiatr, ciepły i senny, uderzał w okno pękiem liści. Zafascynowany Wolf przyglądał się skrawkowi dnia, który od czasu do czasu odsłaniała poruszana wiatrem gałąź. Bez powodu drgnął nagle, oparł ręce o brzeg biurka i wstał. Przechodząc zaskrzypiał klepką parkietu, po czym dla wyrównania efektu cicho zamknął drzwi. Zszedł po schodach, znalazł się na dworze i jego stopy zetknęły się z ceglaną aleją obrzeżoną pokrzywami o dwudzielnych liściach, prowadzącą do Kwadratu poprzez czerwoną trawę tej okolicy.”


Beethoven, V Symfonia, cz.I, Karajan