Archiwum dnia: 2008-09-02

Oburzenie

Dlaczego w polskich studiach telewizyjnych odbywają się skrajnie żenujące dyskusje „polityczne”, które bywają zupełnie niepolityczne? Włącza się dany program, aby usłyszeć, co w trawie piszczy, a tam skrzeczy, trzeszczy, i wrzeszczy.

Mało tego. Wysoce edukowany i jakże kulturalny redaktor Lis podpuszcza  byłego prezydenta, pewnego wąsacza, aby ten jeszcze bardziej się otworzył, i w jeszcze pospolitszy sposób obrażał obecnego prezydenta.

Ja wiem, Panie redaktorze, jakie perełki słowne potrafi rzucać przed nas, proste wieprze, nasz były prezydent… Nie trzeba go zachęcać do nowych popisów. To nie służy niczemu dobremu, może poza zwiększeniem sensacyjności Pana programu. Wieczorny program publicystyczny ma inne cele, niż pokazywanie ludziom jatki z udziałem znanych polityków. Pewnie to Kurski miał wypaść najgorzej w tym programie? Nie udało się.

Grażyna Łobaszewska „Za szybą” (1979)